Dzień, kiedy dzieciom przestało się nudzić
Były czasy, gdy nuda nikogo nie dziwiła.
Dzieci siedziały w samochodzie bez tabletu.
Wyczekiwanie stolika w restauracji, gdy nie ma pod ręką żadnego ekranu.
Bawiliśmy się na dworze i nikt nie musiał nam zagospodarowywać każdej wolnej chwili.
A to zabrzmi może dziwnie, ale ta nuda okazała się na wagę złota.
Nuda ma bowiem to do siebie, że działa w sposób nieoczywisty:
To wymusza pracę wyobraźni.
Dlaczego dzieci coraz rzadziej dają się ponieść fantazji
Dzieci wychowują się dziś w świecie, w którym rozrywka jest na wyciągnięcie ręki – wystarczy sięgnąć po ekran.
W zaledwie kilka sekund są w stanie:
- obejrzeć filmik,
- gra w grę,
- słuchać muzyki
- lub bez końca scrollować.
Dlatego coraz mniej zostaje miejsca na to, co kiedyś przychodziło samo, bez wysiłku:
wymyślać własne historie.
Mimo to wyobraźnia liczy się bardziej niż kiedykolwiek dotąd.
Nie ogranicza się to jedynie do kreatywności – przydaje się również przy:
- myślenie nastawione na szukanie rozwiązań,
- rozwój uczuciowy
- pewność siebie
- i koncentracja.
Fantazja często rodzi się z "niczego"
Wielu dorosłych jest przekonanych, że dziecko trzeba nieustannie czymś zajmować.
Dzieci tak naprawdę potrzebują zaskakująco niewiele.
Puste pudełko bywa:
- łódź,
- maszyna do podróży w czasie
- tajny bunkier
- lub sklepu.
Kijek przeobraża się w:
- miecz
- czarodziejska różdżka
- flagę.
Umiejętność wychwytywania tego, co wykracza poza to, co widać dosłownie, leży u podstaw kreatywności.
Dlaczego opowieści mają w sobie taką siłę
Fantazja potrzebuje opowieści, by nabrać kierunku.
Dobra opowieść otwiera w dziecięcej wyobraźni drzwi, których wcześniej nikt nie zauważał.
Nagle same się nasuwają pytania w rodzaju:
- Co bym w takiej sytuacji zrobił?
- Co czai się za drzwiami?
- Czy starczyłoby mi na to odwagi?
- Jak to się wszystko skończy?
Nieprzypadkowo więc książki dla dzieci od pokoleń zajmują tak ważne miejsce.
Nie dlatego, że dzieci wyłącznie słuchają…
ponieważ ich umysł jest w to naprawdę zaangażowany.
Dlaczego dzieciom łatwo się w nich rozpoznać
A teraz zaczyna się robić naprawdę interesująco.
Bo co się dzieje, kiedy dziecko nagle rozpoznaje w opowieści samo siebie?
Wtedy lektura nabiera zupełnie innego charakteru.
Historia wydaje się:
- bardziej osobisty
- jednak
- i bardziej wciąga.
Dziecko przestaje myśleć:
"Coś takiego zdarza się innym."
Ale mimo to:
"To się właśnie dzieje ze mną."
Właśnie dlatego spersonalizowane historie działają z taką siłą.
Fantazja jako odtrutka na pośpiech
Dzieci dorastają dziś w zupełnie innym tempie niż jeszcze niedawno.
Ekrany zmieniają się bez przerwy.
Aplikacje trzeba mieć nieustannie na oku.
Nagrania mają zaledwie kilkanaście sekund.
Historia jednak nie działa w ten sposób.
Fabuła przybiera spokojniejsze tempo.
Pyta:
- słuchać
- proponować
- czuć,
- i myśleć.
To sprawia, że opowieści stają się niemal formą wytchnienia w tym pędzącym świecie.
Dlaczego głośne czytanie ma w sobie coś magicznego
Wielu rodziców traktuje wspólne czytanie jako stały punkt wieczornego rytuału.
W rzeczywistości jednak kryje się za tym znacznie więcej.
Gdy czytamy na głos:
- powstaje więzź
- spowalnia się dzień
- i zyskuje pole do popisu dla wyobraźni.
Dziecko wyczuwa, że jest obserwowane.
Spokój.
Bezpieczeństwo.
To są rzeczy, których żaden ekran nie zastąpi w stu procentach.
Może dzieci powinny nudzić się jeszcze bardziej
To niby brzmi jak zaprzeczenie samo w sobie.
Ale być może najpiękniejsze pomysły rodzą się właśnie wtedy, gdy nic nie musi się wydarzyć.
Kiedy w grę wchodzą dzieci:
- patrzeć na obłoki,
- siedzieć w chałupie
- lub śnić na jawie, słuchając opowieści.
Tam fantazja rodzi się jakby sama, bez żadnego wysiłku.
Dlaczego osobiste historie zapadają nam w pamięć na dłużej
Większość historii z czasem po prostu się zaciera.
Częściej jednak w pamięci zostają właśnie osobiste historie.
Ponieważ pociągają za sobą:
- wiek,
- faza
- uczucie
- wspomnienia
Dziecko, które odnajduje w opowieści samo siebie, zapamiętuje ją zupełnie inaczej.
Nie tak, jak „tę książkę”.
Ale jeśli:
"przygoda, w której głównym bohaterem byłem właśnie ja."
Wyobraźnia być może liczy się bardziej, niż nam się wydaje
Dorośli często zbywają wyobraźnię słowem „udawanie".
Ale przecież niemal wszystko, co człowiek zbudował, zaczynało się jako czysta fantazja:
- wynalazki
- sztuka
- opowiadania
- muzyka,
- marzenia
- pomysły.
Może to po prostu dzieci lepiej sobie z tym radzą niż my.
I może powinniśmy podchodzić do tego z większą rozwagą.
