Dlaczego dzieci widzą świat zupełnie innymi oczami niż dorośli
Dorośli najczęściej mają na myśli:
- praca
- planowanie
- czas
- i wydajność.
Dzieci?
Potrafią dyskutować dwadzieścia minut o:
- który dinozaur jest najsilniejszy,
- czy pies powinien paradować w pelerynie,
- i czemu brokuł najpewniej coś czuje.
I szczerze mówiąc:
to właśnie dlatego rozmowy z dziećmi są tak wspaniałe.
Dzieci patrzą na świat zupełnie inaczej niż dorośli
Dla dorosłych kałuża to po prostu woda, nic więcej.
Dla dzieci oznacza to:
- ocean
- niebezpieczna rzeka
- lub świetne miejsce, żeby odbić się z całych sił.
Dzieci potrafią dostrzec w rzeczach sens, którego dorośli dawno przestali szukać.
Co z tego wynika
Takie podejście sprzyja rozwijaniu:
- kreatywność,
- rozwiązywanie problemów
- i fantazja.
Dzieci bez wahania wymyślają rzeczy, które dorosły od razu skreśliłby jako niemożliwe.
Dlaczego to właśnie tam opowieści sprawdzają się najlepiej
Historyjki dla dzieci wcale nie muszą trzymać się realizmu.
Co ważniejsze:
im częściej, tym lepszy efekt.
Rzecz dotyczy:
- latające pingwiny
- żółw, co marzy o karierze rapera,
- lub ducha, co ciemności się boi,
sprawdza się bez zarzutu u dzieci.
Dlaczego osobiste historie potrafią wciągać jeszcze bardziej
Gdy dzieci odnajdują cząstkę siebie w tak niezwykłym świecie, dzieje się coś naprawdę wyjątkowego.
Wtedy czują, że naprawdę biorą udział w tej przygodzie.
To właśnie sprawia, że spersonalizowane historie mają taką siłę oddziaływania:
Fantazję odczuwa się indywidualnie, na swój własny sposób.
Dzieci bardziej żyją chwilą obecną
Dorośli zwykle mają w głowie przede wszystkim to, co dopiero nadejdzie.
Dzieci są tu i teraz - nic poza tym się dla nich nie liczy.
To właśnie sprawia, że ich entuzjazm udziela się innym.
Dla nich zwykła, prosta historia może urosnąć do rangi najwspanialszej przygody, jaką przeżyli.
Być może dorośli po prostu zbyt się nad sobą pochylają
Dzieci mogą pokładać się ze śmiechu, gdy chodzi o:
- dziwny odgłos,
- mówiący banan,
- smok z czkawką.
Być może właśnie dlatego dziecięca wyobraźnia wciąż tak bardzo fascynuje.
Bo nie wszystko, co daje radość, musi mieć sens.
